Pov. Niall
O cholera! No to mnie wkopałeś Harry.
- Niall? - zapytała Victoria wyraźnie zdziwiona.
- Tak, bo słuchaj... Ja nie... Nie nazywam się James - oznajmiłem strasznie się przy tym jąkając.
- Ale jak to? W takim razie jak masz na imię?
- Niall... Niall Horan... A to jest Harry - powiedziałem machając ręką w stronę Lokatego.
- Czemu mnie okłamałeś?
- Bo bałem się, że okażesz się psychofanką... albo co gorsza hejterką - wyjaśniłem spuszczając głowę.
- Oh Niall... Nie jestem ani jednym ani drugim - powiedziała uśmiechając się ciepło. Miała taki piękny uśmiech - Wszystkie jesteśmy Directioners, ale nie tak do przesady.
Ulżyło mi. Prawda nie była, aż taka straszna. Wszystko było okej.
- W takim razie... Harry to są Victoria, Pauline i Maya - oznajmiłem przyjacielowi. Dziewczyny pomachały mu i przywitały się.
- Czekajcie zawołam chłopaków - powiedział i już go nie było. Za chwilę wszyscy wparowali do pokoju i usiedli wokół mnie na łóżku. Przedstawili się sobie i szybko polubili. Okazało się, że Zayn i Maya mają na sobie identyczne koszulki z logiem Batmana. Rozmawialiśmy już pewnie kilka godzin, ale straciłem rachubę czasu. W końcu Liam zarządził, że trzeba kończyć, bo jest już bardzo późno, a dziewczyny muszą wstać jutro do szkoły. Niechętnie pożegnaliśmy się i rozeszliśmy do swoich pokoi. Wiedziałem, że i tak nie zasnę.
Pov. Victoria
Pomachałyśmy chłopcom na pożegnanie i rozłączyłyśmy się.
- Nie no, nie wierze! Poznałyśmy 1D! - krzyczała Pauline.
- Aaaa! Taniec szczęścia! Przyglądałam się z uśmiechem jak Paula i Maya tańczą na moim łóżku. Spojrzałam na zegarek. O Boże! Była 1:00 w nocy. Nie było sensu, żeby dziewczyny wracały do domu, więc nocowały u mnie. O wydarzeniach dzisiejszego dnia gadałyśmy przez większą część nocy która nam pozostała.
Nie przyznałam się do tego przed przyjaciółkami ale Niall bym jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach. Zawsze był moim ulubionym członkiem One Direction, ale po rozmowie z nim uważam, ze jest jeszcze wspanialszy niż podają media. On jest idealny.
- Vicki co ty na to żeby złożyć chłopakom wizytę? - zapytała Pauline.
- Jasne tylko, że nie wiemy gdzie oni mieszkają...
- No to zapytamy ich o to przy najbliższej okazji.
sobota, 30 sierpnia 2014
sobota, 2 sierpnia 2014
Rozdział 3
Pov.
Niall
- Chłopaki idę do siebie - oznajmiłem wszystkim i wspiąłem się po schodach na piętro do swojego pokoju. Wziąłem laptopa w rękę i rzuciłem się na łóżko. Leżałem tak przez chwilę rozkoszując się miękkością poduszek. W końcu usiadłem po turecku i położyłem laptop na nogach. Włączyłem przeglądarkę i wszedłem na czat na którym poznałem Victorię. Uśmiechnąłem się do monitora kiedy zobaczyłem zieloną kropkę obok jej nazwy. Szybko włączyłem okno czatu i napisałem wiadomość.
Pov. Victoria
Zajadałam się z Mayą i Pauline wuzetką. Kto jak kto ale Pauline umie gotować. Całe w słodkim kremie śmiałyśmy się oglądając "Babcie Gandzie".
- Ale ten film jest zryty - komentuje Paula.
- Ej no! Według mnie oglądanie telenoweli w 3D jest pasjonujące wręcz - zaprzeczyła Maya biorąc kolejny kawałek pysznego ciasta. Dręczyły mnie myśli w Jamesie. Z jednej strony bałam się że okaże się gwałcicielem, ale z drugiej strony ten chłopak pasjonował mnie i znajomość z nim wydawała się być równie intrygująca co niebezpieczna. 'Victoria myśl racjonalnie - skarciłam się z myślach - przecież ty go prawie nie znasz'. A poza tym pedofile występują tylko w serialach typu "Trudne Sprawy", a James na pewno nim nie był.
- Vicki! Czy ty nas w ogóle słuchasz?! - wydarła mi się do ucha Maya. Zauważyłam, że Pauline z zaciekawieniem przegląda moją wczorajszą rozmowę z Jamesem.
- Pauline zostaw to!!!
- Właśnie o to próbowałyśmy cię zapytać - zaśmiała się Maya - Kim jest James? Zaczerwieniłam się i zaczęłam szukać wyjścia z niezręcznej sytuacji.
- Eee... No więc... My poznaliśmy się wczoraj wieczorem na tym czacie. Wiem, że powinnam uważać i nie podawać żadnych informacji, ale... On jest inny. Usłyszałam dźwięk oznaczający nadesłanie wiadomości. To James.
Dziewczyny usiadły wokół mnie i wlepiły swoje paczadła w monitor.
- No odpisz! - domagały się chorem.
Maya i Pauline spojrzały na mnie wyczekująco.
Stało się. Co prawda spodziewałam się że to kiedyś w końcu nastąpi, ale nie aż tak szybko. Przeniosłam wzrok na przyjaciółki w poszukiwaniu pomocy. Westchnęłam, zamknęłam oczy i odpisałam mając nadzieję, że nie pomylę klawiszy.
Zdziwiła mnie ta prośba. Czemu miałbym krzyczeć?
Podałam chłopakowi swoją nazwę na Skype. Po chwili usłyszałam charakterystyczny dźwięk sygnalizujący, że ktoś właśnie do mnie dzwoni. Drżącą ręką wcisnęłam przycisk "Odbierz". Na ekranie pojawił się obraz przystojnego chłopaka w blond czupryną.
- Hej - powiedział James z uroczym uśmiechem na ustach.
- Hej - odpowiedziałyśmy mu chórem.
- Wyglądasz jak Niall Horan z One Direction - wypaliła Pauline. James zaśmiał się najwyraźniej odrobinę zakłopotany.
- James to są Maya i Pauline - przedstawiłam dziewczyny pokazując na nie rękoma.
- Miło mi - odpowiedział uprzejmie James.
- James nie ma u ciebie przypadkiem Mariana? - zapytała Maya, a Paula zaczęła chichotać.
- Kto to Marian? - spytał James wyraźnie zdziwiony.
- Mój chłopak. Jest niewidzialny, ale tylko dla tych którzy go nie widzą - wyjaśniła Maya.
Powiedziała to takim tonem jakby posiadanie niewidzialnego chłopaka było najnormalniejsze na świecie.
- Aaaa... Jest. Siedzi w szafie - odpowiedział i wszyscy wybuchliśmy głośnym śmiechem.
Pov. Niall
W końcu zdecydowałem się zadzwonić do Victorii. Okazała się być najnormalniejszą dziewczyną i nie rozpoznała mnie. A jeśli chodzi o wygląd to... była po prostu śliczna. Co do jej przyjaciółek... nie jestem pewien czy są do końca normalne ale wydają się sympatyczne. Postanowiłem zapytać czy lubi masz zespół. Jeśli tak, powiem jej kim jestem, jeśli nie, to... Musi się okazać że chociaż nas toleruje. Już miałem zadać to pytanie kiedy drzwi do pokoju otworzyły się gwałtownie i do środka wszedł Harry.
- Niall! Chodź na pizzę!
- Chłopaki idę do siebie - oznajmiłem wszystkim i wspiąłem się po schodach na piętro do swojego pokoju. Wziąłem laptopa w rękę i rzuciłem się na łóżko. Leżałem tak przez chwilę rozkoszując się miękkością poduszek. W końcu usiadłem po turecku i położyłem laptop na nogach. Włączyłem przeglądarkę i wszedłem na czat na którym poznałem Victorię. Uśmiechnąłem się do monitora kiedy zobaczyłem zieloną kropkę obok jej nazwy. Szybko włączyłem okno czatu i napisałem wiadomość.
Pov. Victoria
Zajadałam się z Mayą i Pauline wuzetką. Kto jak kto ale Pauline umie gotować. Całe w słodkim kremie śmiałyśmy się oglądając "Babcie Gandzie".
- Ale ten film jest zryty - komentuje Paula.
- Ej no! Według mnie oglądanie telenoweli w 3D jest pasjonujące wręcz - zaprzeczyła Maya biorąc kolejny kawałek pysznego ciasta. Dręczyły mnie myśli w Jamesie. Z jednej strony bałam się że okaże się gwałcicielem, ale z drugiej strony ten chłopak pasjonował mnie i znajomość z nim wydawała się być równie intrygująca co niebezpieczna. 'Victoria myśl racjonalnie - skarciłam się z myślach - przecież ty go prawie nie znasz'. A poza tym pedofile występują tylko w serialach typu "Trudne Sprawy", a James na pewno nim nie był.
- Vicki! Czy ty nas w ogóle słuchasz?! - wydarła mi się do ucha Maya. Zauważyłam, że Pauline z zaciekawieniem przegląda moją wczorajszą rozmowę z Jamesem.
- Pauline zostaw to!!!
- Właśnie o to próbowałyśmy cię zapytać - zaśmiała się Maya - Kim jest James? Zaczerwieniłam się i zaczęłam szukać wyjścia z niezręcznej sytuacji.
- Eee... No więc... My poznaliśmy się wczoraj wieczorem na tym czacie. Wiem, że powinnam uważać i nie podawać żadnych informacji, ale... On jest inny. Usłyszałam dźwięk oznaczający nadesłanie wiadomości. To James.
Dziewczyny usiadły wokół mnie i wlepiły swoje paczadła w monitor.
- No odpisz! - domagały się chorem.
Maya i Pauline spojrzały na mnie wyczekująco.
Stało się. Co prawda spodziewałam się że to kiedyś w końcu nastąpi, ale nie aż tak szybko. Przeniosłam wzrok na przyjaciółki w poszukiwaniu pomocy. Westchnęłam, zamknęłam oczy i odpisałam mając nadzieję, że nie pomylę klawiszy.
Zdziwiła mnie ta prośba. Czemu miałbym krzyczeć?
Podałam chłopakowi swoją nazwę na Skype. Po chwili usłyszałam charakterystyczny dźwięk sygnalizujący, że ktoś właśnie do mnie dzwoni. Drżącą ręką wcisnęłam przycisk "Odbierz". Na ekranie pojawił się obraz przystojnego chłopaka w blond czupryną.
- Hej - powiedział James z uroczym uśmiechem na ustach.
- Hej - odpowiedziałyśmy mu chórem.
- Wyglądasz jak Niall Horan z One Direction - wypaliła Pauline. James zaśmiał się najwyraźniej odrobinę zakłopotany.
- James to są Maya i Pauline - przedstawiłam dziewczyny pokazując na nie rękoma.
- Miło mi - odpowiedział uprzejmie James.
- James nie ma u ciebie przypadkiem Mariana? - zapytała Maya, a Paula zaczęła chichotać.
- Kto to Marian? - spytał James wyraźnie zdziwiony.
- Mój chłopak. Jest niewidzialny, ale tylko dla tych którzy go nie widzą - wyjaśniła Maya.
Powiedziała to takim tonem jakby posiadanie niewidzialnego chłopaka było najnormalniejsze na świecie.
- Aaaa... Jest. Siedzi w szafie - odpowiedział i wszyscy wybuchliśmy głośnym śmiechem.
Pov. Niall
W końcu zdecydowałem się zadzwonić do Victorii. Okazała się być najnormalniejszą dziewczyną i nie rozpoznała mnie. A jeśli chodzi o wygląd to... była po prostu śliczna. Co do jej przyjaciółek... nie jestem pewien czy są do końca normalne ale wydają się sympatyczne. Postanowiłem zapytać czy lubi masz zespół. Jeśli tak, powiem jej kim jestem, jeśli nie, to... Musi się okazać że chociaż nas toleruje. Już miałem zadać to pytanie kiedy drzwi do pokoju otworzyły się gwałtownie i do środka wszedł Harry.
- Niall! Chodź na pizzę!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









