środa, 17 grudnia 2014

Rozdział 13

Pov. Victoria
Nie pamiętam kiedy zasnęłam. Wiem, że teraz leżałam przytulona do śpiącego Nialla. Nie mogłam się powstrzymać i spojrzałam na niego. Jego wargi były delikatnie rozchylone, a oddech wyrównany. Blond kosmyki porozrzucane w różnych kierunkach opadały mu na czoło. Wyglądał tak niewinnie. Jego silne ramiona oplatały mnie czule w talii. Uśmiechnęłam się na wspomnienie ostatniej nocy. Niall był taki kochany. Był idealny i wiedziały o tym miliony dziewczyn. A ja byłam jedną z nich. Mam to szczęście leżeć u boku mojego idola i patrzeć na jego perfekcyjne rysy podczas gdy on słodko śpi. Odruchowo odgarnęłam włosy z jego czoła. Chłopak leniwie otworzył oczy.
- Część, księżniczko - powiedział zaspanym głosem na co się uśmiechnęłam - Jak się spało?
- Świetnie. Ale prawie mnie udusiłeś - zaśmiałam się wskazując na jego rękę.
- Oj... Przepraszam - szybko zabrał swoje dłonie z mojej talii - Po prostu tak lepiej się czułem.
- Jest w porządku - złapałam go za rękę, a bo był wyraźnie zdenerwowany - Idziemy na śniadanie?
- Zadajesz głupie pytania - uśmiechnął się głupio. Zbiegliśmy po schodach do kuchni. Harry i Pauline już tam byli.
- Co na śniadanie? - zapytał Harolda irlandczyk. Dopiero teraz zauważyłam, że tylko ja jestem w piżamie. Hazz i Niall byli w bokserkach, a Paula nigdy nie spała ubrana, ale przynajmniej założyła bieliznę.
- Naleśniki - odpowiedzieli mam chórem. Pauline rzuciła jajko które rozbiło się na jego głowie.
- Zapłacisz mi za to - uśmiechnął się i związane w rozpadającego się koka włosy Pauline pokryła mąka.
- Chyba szybko nie zjemy śniadania - szepnął do mnie Niall. I miał rację. Po 30 minutach, kiedy naszym "kucharzom" skończyły się jajka, maka, makaron, cynamon, pieprz, pomidory i inne składniki, zaczęli w końcu przygotowywać posiłek. Przez jakiś czas kłócili się jeszcze czyj przepis jest lepszy i chyba w końcu wygrał ten Pauline. Nie ważne. Najważniejsze było to, że stał przede mną talerz gorących placków z czekoladą.
- Te naleśniki są dużo lepsze od tych które Harry robi zazwyczaj - zauważyłam, że Pauline poszła Hazzie zwycięskie spojrzenie. Postanowiłam go dobić.
- Paula robi najlepsze naleśniki - mrugnęłam do Louisa który natychmiast załapał o co mi chodzi.
- Popieram. Są wyśmienite - uśmiechnął się do mnie.
- A ty Zayn co myślisz? Ja uważam, że są świetne - Maya najwyraźniej zorientowała się co chciałam zrobić i patrzyła znacząco na mulata.
- Zgadzam się, ale czemu tak dziwnie to powie... - Maya uderzyła go dyskretnie w żebra i dopiero teraz Zayn zobaczył, że wszyscy patrzą na niego jak na debila. Malik uśmiechnął się głupio. Liam i Clarie byli pochłonięci rozmową i nie zwracali na nas uwagi.
- Wygrałam - oznajmiła Pauline uśmiechając się z wyższością do Harrego. Gdyby wzrok lokatego mógł zabijać moja przyjaciółka leżałaby martwa, ale niestety spojrzenie Harrego nie miało takich właściwości, więc Pauline nadal siedziała dumnie obok niego.
- Ej gdzie jest karmel? - usłyszałam głos Liama z kuchni. Równocześnie spojrzeliśmy na siebie z Niallem i zachichotaliśmy. Później dostaliśmy 15 minutowy wykład o tym, że nie możemy zabierać słodkości z lodówki. Naiwny Liaś. Myślał, że posłuchamy.
Po skończonym śniadaniu wszyscy rozeszli się do pokoi. Musiałyśmy się spakować.
- Musicie już jechać? - pytał ze smutkiem Tommo i udawał, że płacze.
- Musimy - odpowiedziałam robiąc to co on. Ruszyłyśmy w stronę drzwi gdy Niall zaproponował:
- A mogłybyście przyjechać na święta?
- Na święta? Nie jedziecie wtedy do rodziców? - spytałam zdziwiona.
- Niby tak, ale przecież oni mogą przyjechać do nas.
Myśl o tym, że miałabym poznać rodzinę Horana przerażała mnie.
- Ja... Nie jestem pewna czy to dobry pomysł... - zrobiłam niepewną minę. Bardzo chciałam przyjechać do nich na Boże Narodzenie, ale czułam się dziwnie, bo co my niby mamy im kupić?
- Na pewno dobry. Więc postanowione. Przejeżdżacie na Wigilię! - całą piątka uśmiechnęła się szeroko.
---------------------------------------------------------------
Cześć! :) Niedługo święta, więc z jak okazji rozdziały 15,16 i 17 pojawią się kolejno w Wigilię, pierwszy i drugi dzień świąt. Taki jakby prezent ode mnie ;) A jak wam się podobał rozdział? Jak myślicie co dziewczyny kupią chłopcom na święta?

3 komentarze:

  1. Zajebisty rozdział i wgl ale nigdy w życiu nie zgadne co mogą im kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. I love you, kuzyneczko ;ppp ;D
    Nwm czo.. Pauline Harry'emu bokserki XDDD

    OdpowiedzUsuń